Oferta
Zasilanie awaryjne: automatyczny start i ciągłość pracy obiektu
Zasilanie awaryjne to układ, który po zaniku napięcia z sieci sam uruchamia agregat i przejmuje obiekt, z krótką przerwą potrzebną na start jednostki. Dla większości firm, sklepów i zakładów to rozsądny kompromis między bezpieczeństwem a kosztem. Poniżej pokazuję, z czego taki układ się składa i na czym naprawdę zależy.

Serce układu: SZR (ATS)
O automatyce decyduje SZR (Samoczynne Załączenie Rezerwy, ang. ATS). Wykrywa zanik napięcia, uruchamia agregat, przełącza obiekt na zasilanie z jednostki, a po powrocie sieci wraca na zasilanie sieciowe i wygasza agregat. Kluczowa jest tu blokada, mechaniczna i elektryczna, uniemożliwiająca jednoczesne zasilanie z dwóch źródeł. To nie formalność: chroni instalację i, w razie awarii sieci, ludzi pracujących na linii dystrybucyjnej.
Czas przełączenia i co on oznacza
Od zaniku napięcia do przejęcia obiektu przez agregat mija zwykle kilkanaście sekund. Dla oświetlenia, ogrzewania czy chłodni jest to bez znaczenia. Jeśli jednak choćby chwilowa przerwa jest niedopuszczalna, np. dla serwerów czy aparatury, potrzebne jest zasilanie gwarantowane z UPS, które mostkuje ten czas bezprzerwowo.
Zasilanie awaryjne odpowiada na pytanie „czy prąd wróci", gwarantowane, „czy w ogóle zniknie".

Które obwody ratujemy
Rzadko opłaca się zasilać awaryjnie cały obiekt. Zwykle wydzielamy obwody krytyczne: chłodnie i mroźnie, wentylację i oddymianie, pompy, oświetlenie ewakuacyjne, serwery i systemy bezpieczeństwa. Taki bilans pozwala dobrać mniejszą, tańszą jednostkę, która i tak zabezpiecza to, co naprawdę nie może stanąć.
Skokowe przyjmowanie obciążenia
Agregat awaryjny musi przyjąć obciążenie skokowo, zaraz po starcie, a nie łagodnie narastające. Do tego dochodzą prądy rozruchowe silników, pomp i sprężarek. Dlatego dobiera się go w klasie pracy ESP (rezerwa awaryjna) wg ISO 8528, z zapasem na chwilowy zapad napięcia, a kolejność załączania większych odbiorników planuje się już na etapie projektu.

Gotowość to nie przypadek
Agregat awaryjny bywa niesprawny dokładnie wtedy, gdy jest potrzebny, jeśli się o niego nie dba. Sprawność zapewniają: naładowany akumulator rozruchowy, podgrzewacz bloku (utrzymuje silnik w gotowości do szybkiego startu), świeże paliwo i okresowe próby pracy pod obciążeniem. To właśnie te próby odróżniają realną rezerwę od atrapy.
Co Państwo otrzymują
Dobieram jednostkę do bilansu obwodów krytycznych, kompletuję układ SZR z blokadą, przygotowuję zakres pod instalację (podłączenie elektryczne, odprowadzenie spalin, paliwo) oraz pierwsze uruchomienie pod obciążeniem i przeszkolenie obsługi. Do wyboru zabudowa otwarta, wyciszona lub kontenerowa, zależnie od lokalizacji i wymagań dot. hałasu.
Stałe podłączenie do instalacji powinien wykonać uprawniony elektryk. Zakres ustalam indywidualnie dla obiektu.
Zabezpieczę Państwa obiekt na wypadek zaniku sieci
Proszę o listę obwodów, które muszą działać, dobiorę agregat i układ SZR wraz z wyceną.
Zapytaj o zasilanie awaryjne